lunchbox

Houston, mamy problem! :-)

zestaw kosmos

 

W szkołach panika!
Sklepiki masowo się zamykają, albo nie otwierają!
A w niektórych nadal królują „śmieciuchy”,
bo ajenci zrozumieli, że okres przejściowy na zmiany wynosi 3 miesiące!
To nieprawda!

Ustawa o żywieniu obowiązuje od 1 września!

Nie przewidziano okresu przejściowego!
Niestety!

ZMIANY rodzą się w bólach!
Ustawodawcy powinni o tym wiedzieć!
ale jak widać, nie do widzą!

Część rodziców cieszy się z nowej ustawy,
inni strasznie psioczą i marudzą, że to absurd,
że jeszcze nikt od soli ani cukru nie umarł…
To akurat nieprawda! (ale to temat na inną chwilę)
Kolejna grupa pesymistów (a może realistów :-) przewiduje,
że uczniowie wezmą sprawy w swoje ręce i zacznie się nielegalny handel… w łazienkach :-)
Albo ucieczki do pobliskich sklepów (z bożą krówką) po zakazany towar…

A ja mam wciąż powakacyjne różowe okulary!
W szkołach widzę coraz więcej kolorowych lunchboxów!
I bardzo mnie to cieszy,
nie ma to jak
liczyć na siebie :-)

p.s. dzisiaj na tapecie: kanapka z pastą z zielonego groszku, garść nerkowców, paluszki z marchewki i papryki, ciasteczko owsiane, jabłko i babeczka ryżowa (którą się robi w mig jak zostanie trochę ryżu!)

Smacznego pakowania! :-)

Od dziś cała rodzina pakuje!

lbox5 r

 

Od 1 września w szkołach obowiązuje NOWA USTAWA o żywieniu dzieci!
Nie wolno już sprzedawać w sklepikach śmieciowego jedzenia:
chipsów, batonów, napojów słodzonych, cukierków, lizaków ani drożdżówek…
Zakazana lista jest długa.

I dobrze! Bo dzieci w szkole potrzebują prawdziwej energii, a nie pustych kalorii, które nic nie wnoszą do rosnącego na potęgę organizmu!
Dajmy szansę pysznym kolorowym kanapkom, które są nie tylko dużo zdrowsze, ale i smaczniejsze!
Trzeba tylko uruchomić wyobraźnię!
Potem hop do pudełka i drugie śniadanie gotowe!

Głód jest bez szans!

Zamiast głodowego osłabienia albo cukrowego pobudzenia (po zakazanym batonie)
dobrze odżywiony umysł jest w formie,
gotowy do słuchania o bitwach, które zmieniły świat,
o pierwiastkach chemicznych, które leczą,
a ułamki same się liczą, a błędy rzadziej się robią :-)

Pakujemy?! :-)